Postanowiłem zmienić troszkę formułę tego bloga i zacząć pisać więcej na tematy ogólne, tematy z mojego życia...nigdy nie preferowałem tego sposobu "wygadywania" się ale jak widać ludzie się zmieniają, nie oznacza to że nie mam osób z którymi mogę porozmawiać bo tacy jeszcze istnieją, ludzie mający u mnie bezgraniczny poziom zaufania, którzy byli i zawsze będą.
Wszyscy znamy się jeszcze z podstawówki, były kłótnie, awantury...nie raz bójki a jednak zawsze potem siadaliśmy na podwórku i zapominaliśmy o tym wszystkim. To są moi prawdziwi przyjaciele a oprócz nich jest jeszcze tylko jedna osoba tak dla mnie ważna. Mój ojciec...który dla mnie był zawsze wzorem, bohaterem którego chciałem naśladować..kiedy zjawiał się po tygodniu przemierzania Europy.. podjeżdżając pod blok swoją ciężarówką zmęczony wchodził do domu..i widząc matkę zapracowaną w kuchni zdejmował torbę z ramienia i szedł jej pomagać, wtedy myślałem tylko jedno..że chciałbym kiedyś móc być jak on...I chyba coś z tego wyniosłem bo zawsze było tak że nie patrzyłem na własne potrzeby robiąc coś dla innych, poświęcając wszystko co mam a później zostając z niczym, na szczęście spotkałem kilku ludzi na swej drodze którzy są tacy jak ja.
Wracałem dziś z pracy na piechotę w strugach deszczu...i zdałem sobie sprawę że mógłbym tak kroczyć godzinami...Z każda kolejną kroplą spadającą na moją głowę coraz bardziej oczyszczałem umysł..tak to dobre słowo..szedłem i wszystko analizowałem, to wszystko co było dotychczas i co być może będzie wkrótce. Jak chujową mam pracę, jak bardzo zawaliłem sprawę ze szkołą..a potem pomyślałem że nie warto się zamartwiać tylko trzeba coś z tym zrobić, trzeba ruszyć do przodu..przestać patrzeć na to co inni mówią bo to moje życia..zdałem sobie sprawę że największą moją wadą było dostosowywanie się do tego co mówią i sugerują mi inne osoby, ale czemu zapytacie. Długo nie znałem odpowiedzi ale teraz już wiem że to przez paniczny strach przed odrzuceniem, brakiem akceptacji. I dlatego czas to zmienić, koniec z podporządkowywaniem się do innych..to moje życie i ja nim kieruje a jeżeli się komuś nie podoba to co robię albo ma jakieś wątpliwości to droga wolna ;]
Koniec z oglądaniem się wstecz, co było minęło, trzeba czasem zakończyć pewne rozdziały i tak dzieję się teraz....A patrząc w przyszłość ujrzeliśmy wraz z pewną mi bliską osobą że tutaj jej dla nas nie ma i dlatego nasze najbliższe plany wiążą się z wyjazdem z tego kraju, i nie chodzi o to że na siłę szukamy szczęścia w ucieczce przed obecnym życiem. My po prostu tutaj już nic nie mamy, są przyjaciele i rodzina ale oni nas rozumieją. Chcemy tylko zacząć wszystko na nowo a nie uda się to w tym syfie...za dużo tu chyba wspomnień i miejsc przywołujących pewne osoby i dobre chwile spędzone z nimi które zamieniły się w nicość..pustkę...nie ma tu też perspektyw na dobrą pracę, dającą nie tylko dobre zaplecze finansowe ale i satysfakcje z tego co się robi.
To chyba dobry czas by opuścić ojczyznę na jakiś czas...nie wiem na jak długi, może rok,może dwa albo i całe życie bo tego wykluczyć nie można...No i może tak być ze już na niedługo bloga pisać będę siedząc w domu z okna podziwiając mroźną kanadyjską zimę ;)
P.S
Robson po czterech tygodniach w trasie zjeżdza niespodziewanie do domu...bo zmierzał właśnie do Włoch na swój piąty tydzień w kabinie dafika ale jednak ładunek odwołany wiec wraca na Tarcho a potem załadunek na Finlandie ;)
wtorek, 27 września 2011
piątek, 23 września 2011
Wielkie zbieranie czas zacząć.....xD
No więc jako że spłaciłem wszystkie moje długi postanowiłem wreszcie podjąć się odkładania kasy na prawko jak na razie kat. C ;))
Na biurku pojawiło się już specjalne pudełeczko do którego odkładany będzie każdy grosz...czas wreszcie coś zrobić w tym kierunku ;]
No cóż zobaczymy co z tego wyjdzie mam nadzieję ze szybko zapełni się hajsem i będę mógł zapisać się na kurs ;)
Na biurku pojawiło się już specjalne pudełeczko do którego odkładany będzie każdy grosz...czas wreszcie coś zrobić w tym kierunku ;]
No cóż zobaczymy co z tego wyjdzie mam nadzieję ze szybko zapełni się hajsem i będę mógł zapisać się na kurs ;)
Trochę nowości...
No więc tak..Dafik już dawno odebrany...posprzątany, wyszykowany do jazdy ;)
Była wymiana wszystkich opon w ciągniku, tarcz z przodu, założone zostały owiewki,pozakładane te wszystkie cholerne goboxy,viatolle i tollcollecty xD
Robson zapakował się do auta no i pojechał...jak na razie odwiedził Niemcy, Szwecję, Norwegię zobaczymy co dalej...porobił trochę fotek z Norwegii więc jeżeli ich jakość pozwoli na zamieszczenie ich tutaj to oczywiście się pojawią :D
Była wymiana wszystkich opon w ciągniku, tarcz z przodu, założone zostały owiewki,pozakładane te wszystkie cholerne goboxy,viatolle i tollcollecty xD
Robson zapakował się do auta no i pojechał...jak na razie odwiedził Niemcy, Szwecję, Norwegię zobaczymy co dalej...porobił trochę fotek z Norwegii więc jeżeli ich jakość pozwoli na zamieszczenie ich tutaj to oczywiście się pojawią :D
Subskrybuj:
Posty (Atom)
