Powered By Blogger

piątek, 7 października 2011

Kolejne możliwości...

Robson powrócił z pierwszej trasy do Finlandii, pierwszy wypad do tego kraju zarówno dla niego jak i Dafa ;)
     Jako że dałem mu kamerę wcielił się w role reżysera-kierowcy i mam kilka godzin materiału, który teraz trzeba złożyć :p

Ale nie o tym miał być ten wpis...Doszliśmy z ojcem do wniosku że najlepszym sposobem na rozpoczęcie mojej kariery kierowcy będzie rozmowa z Panem Stanisławem, szefem mojego ojca. Nasz plan zakłada że Stasiek wyłoży pieniądze na moje prawo jazdy i obaj uważamy że jest to bardzo możliwe do zrealizowania ;)
Stanisław bardzo polubił ojca i mnie i sam wysyła mnie na prawko żebym u niego jeździł...A teraz dodatkowo chcę zacząć wozić swoje meble (oprócz transportu ma fabrykę mebli) Z zakładu w Ciechanowcu do Niemiec Iveco, więc potrzebna mi na razie tylko Kat.C   :DD

Warunek jest jeden. Musze zacząć szkolę...Problem ? Ależ skąd, rozmawiałem z moja była Panią dyrektor i po prostu będę dalej chodził do technikum samochodowego ale zaocznie i nie przepada mi zaliczony rok ;)

   Także Pan Stanisław zapłacił by za prawo jazdy a ja pracując u niego spłacałbym je...a potem C+E, podwójna obsada z Robsonem a na koniec własne auto ;))  W ostatni weekend tak się z ojcem rozmażyliśmy na temat wspólnej jazdy że przegadaliśmy całą noc. Wyobraźcie sobie...Niedzielny wieczór, pakujemy torby i jedzenie, ostatnie golenie przed wyjazdem...ostatnie spoglądniecie na swój pokój, schodzimy na dół i wpakowujemy się do auta. W tachografie lądują dwie karty na to samo nazwisko..odpalamy sprzęt i gnamy przed siebie....Coś pięknego ;))


       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz